Do domu, przyziemnie i łąkowo…

W drodze do domu („chwała najsampierw, Komu gloria na wysokościach” i serca mojego w marszu bicie wdzięczne, ludziom dobrej woli, za kierunek :dom ). Od przystanku najpierw droga pośród pól, potem przez las, łąka,wąwóz i już po godzinie za drzew… Co jakiś czas, przystanąć ciało każe, więc rozglądanie w drodze, takie „przyziemnie łąkowe”…

Wpis z butelką…

W podróży zaobserwowane…

Wysiadając, pomiędzy fotelami, butelki małe, pozostawione z wodą, łyk lub dwa i pozostawienie, wyrzucenie. Za darmo otrzymane podczas podróży rozpoczęcia. Obserwowałem jak wielu starszych wiekiem odmawiało przyjęcia, wsiadająca młodzież brała jak leci…
Kochani młodzi, oby nie zabrakło Wam nigdy wody…

Idąc brzegiem.