Pytanie, fragment z pamiętnika.

 
 
Dziś pytanie. Pytam, o pokochanie bezdomności mi podarowanej, będącej jak kropla. Cichej i delikatnej. Dyskretnie i pokornie sięgającej do kosza na śmieci, która znajdując coś,czuje się jakby to przywłaszczała. Pytam o pokochanie bezdomności płonącej ze wstydu, gdy zostaje zmuszona przez puste kosze, do wybierania rozsypanego jedzenia z kałuży. Pytam o pokochanie bezdomności płonącej ze wstydu, ustawiającej się w kolejce po wydawaną zupę i kawałek chleba, który pieczołowicie dzieli na dwie części, na teraz i na później. Pytam Cię dziś o pokochanie bycia bezdomnym, takim jak kropla na pajęczej sieci, jak kropla roztrzaskująca się o wodę.
Pytam o pokochanie bezdomności którą tylko Ty dostrzegasz…
 
Kraków, wnęka. Styczeń 2010

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *