Drabina marzeń, fragment z pamiętnika.

 
Zdarza się, że zasypiając, człowiek się wspina po drabinie marzeń. Czasem na najwyższy jej szczebel marzenia wnosi. Marzy. Co by człowiek nabył,po jakich górach jeszcze podeszwy starł. Że książkę by może wydał, płytę nagrał. Domek malutki kupił z piecem starym, firanki śnieżnobiałe w oknie zawiesił. Nad piecem sznur cebuli, czosnku, ziół. Obok pieca drwa poukładał. Kota przygarnął i piesia ze schroniska koniecznie, co go nie wiadomo za co za kraty wsadzili….
 
Ale o świcie rozgardiasz poranny zastają oczy i serce. Obcy szałas, bez firanek, pieca. Nikt nie czyta, nikt nie słucha. Pakowanie posiadania szybkie, aby kto nie obsztorcował. Opuszczanie szałasu obcego…
 
Dziękuję Bogu za noc spokojną w obcym szałasie, za drogę. Tylko, tylko piesia co wciąż za kratkami, żal.
 
Szałas, Gorce 17 kwiecień.2012.

3 myśli nt. „Drabina marzeń, fragment z pamiętnika.

  1. Oj tak ja również jestem pełna podziwu, (…) tak skromnie zawsze sobie czytam i myślę sobie, że ja chyba nie podniosłabym się tak wysoko jak Wędrownik. Podziwiam za mądre słowa i taką dobrą postawę człowieka…
    Pozdrawiam Zerostanka:)

  2. Panie Jacku, wiem, ja nie tylko w to wierzę, ale wewnętrznie wiem, że wnet
    spełni się ten : Domek malutki z piecem starym, firanki śnieżnobiałe w oknie, nad piecem sznur cebuli, czosnku, ziół. Obok pieca drwa poukładane. Kota przygarnięcie i piesia ze schroniska koniecznie, co go nie wiadomo za co za kraty wsadzili….
    Przecież i książka i płyta …. już są i nie tylko ja nabyłam 🙂
    Kochaj życie – czyż nie tak pisze Pan w dedykacjach ?
    Powodzenia
    B.D.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *