Serce na kłódkę…

„62-letnia emerytka z Dziwonowa (woj. zachodniopomorskie) razem z bratem i chorym synem zabrała przeterminowane jedzenie składowane na śmietniku przy jednym z supermarketów. – Powiedziano nam, że możemy na dziesięć lat trafić za kraty, wyprowadzając z domu zakutą w kajdanki…”

Jakże byłem kiedyś wdzięczny, za każdą przywiązaną obok kosza na śmieci reklamówkę z czymś do jedzenia…

Najwygodniej jednak na śmietnik i jeszcze na kłódkę.A wystarczyło by trochę dobrej woli, serca nie zamykać na kłódkę..Czy to nie właściciel miejscowego marketu powinien odpowiadać za wyrzucanie i doprowadzanie do przeterminowania żywności ? Czy tak trudno dzień przed upływem terminu, przekazać lub pozwolić odbierać tę żywność najbliższej organizacji ?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *