Wirusowe rozmyślania.

Trudno nie rozmyślać „wokół wirusowo”. Zastanawia, czy będzie to początek dla wielu osób, zaprzestania patrzenia tylko na tzw czubek własnego nosa. Że poczujemy potrzebę dostrzeganie człowieka, za i przed sobą, że zainteresujemy się kimś samotnym za ścianą. Że może po czyściejszych dłoniach, staranniejszym myciu naczyń… dbałość o prządek, czystość otoczenia wyzwoli…Że obawa o zdrowie i życie najbliższych granice przekonań politycznych pozaciera na wielu polach, drogach, zagonach…Że czas przyjdzie i zarazimy się byciem wspólnotą która troszczy się i myśli o dobru wspólnym.Że po czystych dłoniach, intencje czyste w relacjach…
Kiedyś bardzo poważnie zachorowałem, wracałem we wspomnieniach że niedobrze, że źle…Przyjaciel zwrócił mi uwagę : Dzięki temu że zachorowałeś, mogliśmy się lepiej poznać i zaprzyjaźnić..

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *