Post

Post. Lubię, potrzebuję…Może nie moje „ja”. Jednak serce i dusza tak.
Nie ten urzędowo religijny, że tak to ujmę.Ten biblijny, że swój chleb głodnemu podarujesz, że nagiego przyodziejesz, że o zerwanie więzów powalczysz…
Uświadamiam sobie w czasie postu, jak bardzo tęsknię za tymi, którzy przez cały rok, poważnie traktują słowa:”…jeśli robisz przyjęcie to zaproś chromych, chorych, głodnych, bo nie mają Ci czym odpłacić…”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *